Pora polowania

 

Tradycyjne postrzeganie zachowań łowieckich kotów, a tym samym postrzeganie bardzo mocno zmitologizowane, skłania do przekonania, że drapieżniki te realizują swój naturalny protokół o zmierzchu. To znaczące uogólnienie nie jest jednak zupełnie błędne, a wymaga jedynie pewnego doprecyzowania. Otóż z całą pewnością koty wolno/dziko żyjące polują, gdy zaczyna zapadać wieczór, a trwa to zazwyczaj do późnych godzin nocnych, a nawet wczesno porannych; jest to także cecha wielkich kotów – nie oznacza, że drapieżniki te nie polują także w ciągu dnia, co opiszę nieco dalej – które w tym względzie nie różnią się zbytnio od mniejszych kuzynów. Dla przykładu tak funkcjonuje w obrębie swych zwyczajów łowieckich żbik, który jest bardzo blisko spokrewniony z kotem domowym. Inaczej rzecz wygląda w przypadku kotów udomowionych, które w znacznej mierze swój cykl życiowy dostosowują do zwyczajów człowieka. Kot domowy na ogół nie poluje o zmierzchu, lecz znakomicie udaje mu się to w ciągu całego dnia. W świetle faktów popartych obserwacjami koty domowe nie są skłonne polować nocą, nawet, jeśli mowa o osobnikach wychodzących. Akty łowieckie w porze wieczornej/nocnej w tym ostatnim wypadku są raczej kwestią przypadku i spontanicznego zainteresowania się napotkaną okolicznościowo zwierzyną, a nie celowego działania zgodnego z instynktem. Moja własna obserwacja, jak również znajomych posiadających koty wychodzące, wyraźnie dowodzi powyższego wniosku. Kot poluje bez względu na to czy jest najedzony, czy nie – ma to „we krwi”. Jednak kot domowy w sposób znaczący dopasował się do trybu życia człowieka, toteż godziny aktywności właścicieli są też jego czasem na polowanie.

Warto w tym miejscu nakreślić, choćby w kilku zdaniach, specyfikę pory łowów kotów dzikich oraz czynników to warunkujących, gdyż to pozwoli poprzez porównanie lepiej zrozumieć zachowania łowieckie – w tym wypadku uwarunkowania pory łowów – kotów udomowionych, a dokładnie kontrast, który jest widoczny między nimi. Rzecz jasna nie sposób opisać w niniejszych ramach i to ze szczegółami wszystkich gatunków i podgatunków kotów wolno żyjących, zarówno wielkich, średnich jak i małych. W związku z tym oprę się na wybranych przykładach.

Gepard jest chyba jedynym wyjątkiem wśród kotów, który poluje za dnia i generalnie prowadzi dzienny żywot. Z uwagi na gwałtowny wzrost temperatury jego ciała podczas krótkiego biegu, która dochodzi do 41°C, gepard preferuje godziny poranne i o zmierzchu, gdy jest nieco chłodniej, ale ogólnie jest gotowy do łowów cały dzień. Jaguar poluje z zasadzki korzystając z nocnych ciemności, lecz powraca do upolowanej zwierzyny za dnia, jeśli uprzednio nie skonsumował jej w całości. Lampart w ciągu dnia odpoczywa wśród drzew, ale nocą jego relaks się kończy, bowiem kot ten rozpoczyna łowieckie igraszki. Pewną odmiennością jest pora łowów wśród lwic. Otóż koty te poza typowym dla dzikich kuzynów rozkładem pory polowania są też aktywne nad ranem. Puma rozpoczyna aktywność łowiecką o zmierzchu zaś w dzień odpoczywa. Ryś łowi, gdy zapada zmrok i jest aktywny pod osłoną nocy, ale lubi też polować o świcie. Tygrysy polują na ogół po zachodzie słońca. Na koniec kilka słów o kocie najbliższym naszym drapieżnikom domowym – mowa o wzmiankowanym już żbiku. Podobnie jak wymienieni wyżej pobratymcy kot ten żyje aktywnie o zmierzchu i nocą, i w tym też czasie poluje. Ogólnie rzecz ujmując dzikie koty są aktywne przede wszystkim nocą, ale można się pokusić o śmiałe stwierdzenie, że w przypadku dużych kotowatych pora łowów wkracza w obszar dnia.

Powyższy wybór przykładów kotów i pór ich zachowań łowieckich jest unaocznieniem faktu, że dzikie koty generalnie są nocnymi drapieżcami. Zapewne kot domowy, gdyby domowym nie był, również zostałby objęty powyższym uogólnieniem. W poprzednim zdaniu tkwi też ważna konkluzja, co do pory łowów kotów domowych. Nie są one nocnymi drapieżnikami, bowiem są udomowione, a ten prosty wniosek niesie ze sobą głębszą myśl.

Zachowania łowieckie kotów cz. 1

24 lipca 2020

WROĆ DO BLOGA