I nną kwestię stanowi postrzeganie pana/pani przez pupila. Rzecz to niełatwa i ryzykowna pokusić się o jakieś wnioski szczegółowe, a nawet uogólnione, chociaż nieśmiało chcę zwrócić uwagę na kilka refleksji. Reakcje kota na człowieka są raczej mało zrozumiałe, a przekonanie, że kot chodzi własnymi drogi – bez wątpienia w znacznej mierze słuszne – na stałe przylgnęło do sposobu postrzegania kotów jako zwierząt niezależnych i nieskorych do bliskich kontaktów z człowiekiem. Uważniejsza i cierpliwsza analiza kociego zachowania pozwala dostrzec, że zwierzęta te jednak przywiązują się silnie do człowieka i miejsca zamieszkania. Kot chętnie „kręci” się blisko właściciela i, jeśli jest wychodzący, częstokroć dba o jego spiżarnię przynosząc świeżo złowioną mysz, nornicę, kreta, jaszczurkę, ptaka, a nawet rybę, gdy w pobliżu domu jest staw lub oczko wodne. Kot troszczy się o swego właściciela, dla niego wszak łowi i pozostawia tego efekty – najczęściej pod drzwiami. W tych okolicznościach pupile lubią być obdarzone stosowną uwagą i głaskaniem, co jest dość istotne, a nawet konieczne, by kot mógł dobrze funkcjonować psychicznie. O sile przywiązania kociego do człowieka świadczy wyraźnie zaznaczający się niepokój podczas długiej nieobecności w domu właściciela. Taki stan rzeczy manifestuje się u kota nieporządnością, np. pozostawianiem fekaliów na podłodze w korytarzu, łazience, kuchni – słowem tam, gdzie właściciel musi natknąć się te wyraźne dowody kociego stresu. Częstokroć kot, gdy człowiek wraca zmęczony po pracy wieczorem, daje o sobie znać biegając jak opętany i nie daję się pogłaskać ani złapać. To specyficzne zwracanie uwagi na siebie jest u kotów przejawem niezadowolenia i dowodzi, że w ich optyce człowiek stanowi niezwykle istotną cząstkę domowej infrastruktury. Na ogół koty oczekują od swych właścicieli bardzo bliskiego kontaktu fizycznego, a jego brak może prowadzić do różnych problemów zdrowotnych, wspomnianej nieporządności kota i innych przejawów niezadowolenia, które mogą przybierać dość destrukcyjne formy pokazowe: drapanie tapet, tapicerek meblowych, strącanie naczyń szklanych itp.

Koty są świetnymi obserwatorami i chętnie adaptują się do życia domowego. Podpatrywanie zachowania człowieka skłania naszych pupilów do otwierania drzwi poprzez wskakiwanie na klamkę, drapania w nie, bo przywoła to właściciela i ten usłużnie je otworzy. Dla unaocznienia tego specyficznego procesu wychowywania człowieka przez kota powołam się na doświadczenie własne. Otóż moja wychodząca kotka wykształciła w sobie nawyk pukania łapą w okno sypialni gdy chce wyjść w nocy lub wejść. Przypomina to pukanie do drzwi, z tym że ten mały natręt nie odpuszcza przez dziesiątki minut, jeśli ma chęć na migrację, a przy tym wydaje trzeźwiące mnie dźwięki. Chcąc nie chcąc czuję się zobowiązana, choćby dla świętego spokoju, do wstawania i otwierania okna.

Koty świetnie dają sobie radę z właścicielem, który je kocha i darzy niezwykłą uwagą. Wydaje się, że nasi milusińscy mają szósty zmysł w wyczuwaniu ludzkich słabości, które mogą im służyć, a z całą pewnością potrafią znaleźć sposób, by zwrócić naszą uwagę i wywołać reakcję. Dostrzegam dość wyraźnie, że relacja między człowiekiem a kotem wiąże się ze wzajemnymi siłami oddziaływania, w których nie zawsze dobrze widać kto jest górą, a już całkiem na serio ta wyjątkowa koegzystencja rzeźbi obie strony.

Powyższe przemyślenia, jak mi się wydaje, dobrze obrazuje doświadczenie znanej mi rodziny – ojca, matki i córki – w której znaczącą rolę odgrywa dorosła kotka syberyjska. Do nowej familii kicia trafiła kilka lat temu jako prezent. Jako że wcześniej właściciele syberyjki nie posiadali kota, a sentymenty zwierzęce skupiały się na psach, toteż początek był nacechowany obawami domowników. Krótko jednak trwał okres oględzin i wstępnych zalotów, bowiem szybko przerodził się we wielką miłość. Wydaje się, że można tu mówić o wzajemności, a tak to w każdym razie wygląda. Rosita, bo tak ów kot się zwie, jest akceptowana w pełni i może niemal wszystko, gdyż jest traktowana jak członek tej rodziny. Mieszkanie zostało dostosowane do potrzeb kotki, by mogła się po nim bezpiecznie i swobodnie poruszać. Nocne harce koteczki nie są w stanie zmienić miłości właścicieli. Rosi zajmuje miejsce, na które jej przychodzi ochota, a członkowie rodziny chętnie, wręcz z lubością jej ustępują. Nadto fascynacja kicią doszła do tego, że może ona wybierać różnego rodzaju puszki i saszetki z karmą. Polega to na tym, że przed kotem kładzione są dwie różne puszeczki karmy lub saszetki, a kot dokonuje owego specyficznego wyboru przez otarcie się o jedną z nich; ta której dotknie lub, do której się zbliży jest traktowana, jako wybrana. Nie trzeba dodawać, jak wielką ucztą dla właścicieli Rosity jest samo jej obserwowanie i możliwość dotyku puchatego futerka.

Z całą pewnością koci pupile odgrywają w życiu wielu ludzi istotną rolę, ale i człowiek ma dla nich spore znaczenie.

 

Właściciel - pupil. Specyfika relacji cz. 2

26 lipca 2020

WROĆ DO BLOGA