Czym jest

 

Mentaloterapia, to inaczej psychoterapia filozoficzna zaś sama filozofia jest umiłowaniem mądrości. Mamy zatem do czynienia z ogromnym obszarem wiedzy, wypraktykowanym przez tysiąclecia. Jaka z tego korzyść? Trafnie oddaje istotę rzeczy pisarz starożytnej Księgi Przysłów:

 

[…] mądrość zagości w twym sercu,
wiedza ucieszy twą duszę.
Rozwaga pilnować cię będzie,
roztropność na straży twej stanie[1].

 

Owo użyteczne bogactwo mądrości może być i twoim udziałem, jeśli tylko zechcesz po nie sięgnąć.

Mentaloterapia lub, jak podałem wyżej, psychoterapia filozoficzna – pojęć tych będę używać naprzemiennie – służyć ma porządkowaniu tego, co w głowie jest źle ułożone. Mówiąc o tym mam na uwadze pewną chaotyczność w myśleniu, co często bywa związane z brakiem samowiedzy i orientacji w ważnych sprawach życiowych. Można także brać pod uwagę sztywność myślenia i niechęć do elastyczności lub nadmierną miękkość i płynność – oba terytoria mentalne są skrajnościami.

Równowaga jest więc pożądanym celem zastosowania wiedzy i mądrości starożytnych, bowiem, jak oznajmia autor cytatu biblijnego, zyskać można rozwagę, czyli umiejętność refleksji przed działaniem, i roztropność – rozumne postępowanie, co jest nader ważne w naszych niespokojnych czasach.

W powyższym cytacie biblijnym wskazano na korzyść ducha, tj. radość. A czegóż to chcemy zaznawać w naszym niespokojnym życiu, jeśli nie poczucia szczęścia wyrażającego się stanem radości? Ileż to razy wzdychamy lub wręcz marzymy, by ułożyć sobie w głowie zamęt generowany przez nadmiar szumu informacji. Zysk to zatem jest bezcenny – rozumność i właściwa orientacja w życiu w poczuciu satysfakcji! A dzięki czemu? Ano właśnie dzięki wchłanianiu bogactwa refleksji starożytnych. Ta wiedza nie zdezaktualizowała się w żadnym stopniu odnośnie do natury człowieka, a wręcz przeciwnie, to dzięki postępowi nauk możemy z większą pokorą spojrzeć na dziedzictwo starożytnych spostrzeżeń i zaleceń.

Istnieje dość poważna luka w korzystaniu z dorobku filozofii, zarówno tej europejskiej, ale i odleglejszej, jak chociażby biblijnej, w różnorodnych i bogatych metodach pracy psychologów, psychiatrów i psychoterapeutów. Mówimy tu o instytucjonalnym niewykorzystywaniu tejże wiedzy, co nie wyklucza stosowania jej przez wymienionych specjalistów na własną rękę.

Dlaczego tak twierdzę? Otóż brak, jak dotąd, dobrze zorganizowanego środowiska psychoterapeutów filozoficznych, a przecież mądrość starożytnych została przez tysiąclecia dobrze sprawdzona i z tej perspektywy łatwo ocenić, co bywa w niej użyteczne dla współczesnego człowieka, a co nie. W związku z tym moim celem jest – oczywiście nie jedynym – by upowszechniać wiedzę o tej cennej i zarazem łatwo dostępnej metodzie oddziaływania na umysł, a dalej na resztę ludzkiego ustroju. W tym miejscu chcę zaznaczyć, iż zdecydowana większość tekstu, mimo wzmianek o wartości wiedzy biblijnej, będzie odnosić się do dorobku filozofii grecko-rzymskiej.

 

 

 

W kolejnych częściach:

 

Jak może pomóc?

Jakie są narzędzia mentaloterapii?

 

[1] Przysłów 2,10-11 Biblia Tysiąclecia, wyd. IV.

Mentaloterapia. Część 1

13 sierpnia 2020

WROĆ DO BLOGA