Ogólnie rzecz ujmując, gdy choruje dziecko lub adolescent i jest to sprawa na tyle jasna, by działać otwarcie, wówczas wielką szansą na powrót do równowagi daje terapia poznawczo-behawioralna (CBT). Jest to znakomite i dobrze udokumentowane narzędzie pomocy. Należy jednak pamiętać, że istnieją pewne ograniczenia CBT. O ile jest to dobry wybór w przypadkach łagodnej lub umiarkowanej depresji, o tyle w stanach ciężkich jej efektywność będzie już znacznie słabsza. Dlatego wydaje się, że najkorzystniejsza może być terapia skojarzona, tj. z zastosowaniem leków psychotropowych, przede wszystkim selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI). Tytułem uzupełnienia chcę dodać, iż bardzo obiecujące są efekty stosowania przezczaszkowej stymulacji prądem stałym (tDCS) lub zmiennym (tACS)[1]. Jest to metoda tania, nieinwazyjna, bezbolesna i bezpieczna, łatwa w wykonaniu, z wykorzystaniem przenośnych aparatów, z małą ilością działań niepożądanych (miejscowe podrażnienie skóry). Efekty są wręcz zdumiewające. W przypadku stosowania SSRI wskaźnik reakcji wynosił około 33/100 pacjentów zaś wskaźnik remisji 30/100 pacjentów. W przypadku skojarzenia metod i zastosowania równocześnie SSRI oraz tDCS efekty sięgały odpowiednio 63,3/100 oraz 46,7/100[2]. Myślę, że jest to nadal niedoceniany obszar neuropsychiatrii. Należy przecież pamiętać, że człowiek jest istotą także fizyczną, a skoro bodźcowanie energetyczne przynosi tak znakomite rezultaty, to koniecznością winno być jego powszechne stosowanie.

Przechodząc do sprawy działań, które są w zasięgu możliwości i nie przerażają technologicznymi obrazami urządzeń szpitalnych. Do podstawowych form przeciwdziałania, ale i oddziaływania leczniczego zalicza się psychoedukację. W sytuacji, gdy następuje już eskalacja zaburzenia depresyjnego mowa jest raczej o edukacji, która ma charakter interwencji kryzysowej. Ta ostatnia jest niezwykle prospołecznym narzędziem formowania relacji zarówno na poziomie komórki rodzinnej, jak i szerzej w przestrzeni społecznej. Wspomniana wyżej CBT stanowi z całą pewnością narzędzie integrujące wszelkie formy pomocy, gdyż zawiera w sobie ogromny potencjał korektywny dla wykrzywionych wzorów myślenia i kształtujących się błędnych schematów. Niewątpliwie ważnym obszarem wsparcia winna być szkoła[3]. Dlatego uważam, że nacisk na kształcenie psychologiczne kadr nauczycielskich powinien być zoptymalizowany tak, by poszerzać świadomość przyszłych nauczycieli w poczuciu doceniania wagi problemu. Optymistycznym zjawiskiem jest widoczna większa aktywność pedagogów szklonych na polu niesienia pomocy zagubionym dzieciom, młodzieży i ich rodzicom. To z całą pewnością dobry kierunek.

Na koniec warto podać kilka kluczowych rad odnośnie do problemów dzieci, które mogą być przydatne rodzicom[4], gdyż to oni właśnie są osobami mogącymi mieć pierwszy kontakt z cierpieniem swoich dzieci:

 

  • Nie przerażajmy się, kiedy nasze dziecko wykazuje zmiany nastroju i zachowania lub komunikuje nam wprost, że jest mu źle.

  • Z małymi dziećmi rozmawiajmy, udzielając prostych i krótkich odpowiedzi.

  • Nie mówmy od razu wszystkiego.

  • Zostawmy możliwość powrotu do tematu, dając wyraźny sygnał, że dziecko może do nas z tym wrócić, kiedy tylko będzie miało jeszcze jakieś pytania.

  • Nie oskarżajmy.

  • Nie zawstydzajmy.

  • Nie oceniajmy.

  • Nie wyciągajmy pochopnych wniosków.

  • Starajmy się zrozumieć i okazać to w gestach i słowach. Wyraźmy zadowolenie, że dziecko miało odwagę do nas przyjść.

 

 

 

Literatura uzupełniająca:

 

J.Cz. Czabała, Czynniki leczące w psychoterapii, Warszawa 2010.

B.E. Gilliland, J.K. James, Strategie interwencji kryzysowej, przeł. A. Bidziński, K. Mazurek, Warszawa 2009.

J.L. Herman, Przemoc. Uraz psychiczny i powrót do równowagi. Różne oblicza przemocy i sposoby przezwyciężania ich skutków, przeł. A. Kacmajor, M. Kacmajor, Gdańsk 1998.

D. Kubacka-Jasiecka, Interwencja kryzysowa [w:] Psychologia kliniczna, tom 2, red. H. Sęk, Warszawa 2008.

 


[1] T. Zyss, Przezczaszkowa stymulacja stałoprądowa tDCS i inne pokrewne techniki w terapii zaburzeń psychicznych, Psychiatria Polska 2010, tom XLIV, numer 4 strony 505–518.

[2] Brunoni, A. et al. The Sertraline vs Electrical Current Therapy for Treating Depression Clinical Study. JAMA Psychiatry. 2013; 70 (4): 383-91.

[3] I. Heszen, H. Sęk, Psychologia zdrowia, Warszawa 2012, s. 33.

[4] Niestety nazbyt często brak świadomości i odpowiedzialności rodzica/ów stanowi mur ignorancji i zaprzeczeń wręcz nie do przebycia, a skutki tego zjawiska bywają dramatyczne.

Depresja u dzieci i młodzieży. Część 2

03 sierpnia 2020

WROĆ DO BLOGA